30.12.12

Nie szata zdobi wino? Some Young Punks, półnagie kobiety i bracia Hanuka.



W świecie wina bycie punkiem to ryzyko, więc kiedy zobaczyłam ich na półce serce zabiło mi mocniej i czułam, że będzie to moje odkrycie 2012. Niech nikogo nie zwiedzie nazwa: Some Young Punks to trójka winiarska z Clare Valley, która tchnęła życie w nudnawe już chwilami australijskie półki. Sami jednak mówią, że po prostu chcieli „zrobić coś, co już ktoś zrobił przedtem – dobre wino z urokiem małej posiadłosci”. Dzięki ogromnej wiedzy i doświadczeniu jakie Col, Jen and Nic nabyli po drodze udało im się to znakomicie. Piszą też o butelkach które obalili i obwiniają o wszystko trunek, który rozkłada ich na sofie – czyli już bardziej punkowo i po australijsku- chodziło o procenty. 



Każde wino młodych punków to wino z charakterem. Nie tylko nazwa, nie tylko wybór szczepów, ale też opakowanie każdego z nich przyciąga uwagę. 
Ich czerwone, pełnokrwiste trunki z serii Pulp fiction to interesujące kupaże: nebbiolo z shirazem, dolcetto z cabernetem. mają nazwy i etykiety wyjęte wprost z opowiadań pulp – Quickie!, Naked on roller skates, Passion has red lips, Fire in her eyes. 




Ubierz mnie...albo nie


Do tworzenia osobowości innych win młode punki zaprosiły nie lada duet – bliźniaków Hanuka. Pochodzący z Izraela Asaf i Tomer są znani z ilustracji do magazynów i komiksów, współtworzyli również animacje do filmu Walc z Baszirem. Ich wspólne prace można obejrzeć na blogu tropical toxic a charakter ich prac odbija się w etykietach win, ale też, co ciekawe, w samych winach, jakby punki wiedziały komu powierzyć jakie wino do narysowania. 
Winne etykiety z serii T'n'T są dla miłośników komiksów i wysyłają nas w świat zamieszkały przez dwie siostry – Tessę i Trixie Love, przeżywających podmorskie przygody i walczących z potworami i ninja. Tą serię stworzył mieszkający w Izraelu Asaf. Monsters, Monsters Attack! - to doskonały riesling z odrobiną słodyczy – w sam raz na apokalipsę, Squid's Fist to shirazowy kupaż z przewagą sangiovese a Double Love Trouble tempranillo z cabernetem. 







Squid's Fist – kupaż sangiovese i shiraza z Barossy. Na butelce komiksowa opowieść o siostrach Love walczących w podmorskich głebinach z mackowatym stworem, a w środku? Runbinowy płyn o delikatnym nosie i harmonijnych ustach, z odrobiną pikanterii za sprawą shiraza Całość w świetnej formie, do picia teraz, alkohol wyczuwalny choć nie nachalny. Jego włoska część doskonale pasowała do spaghetti bolognese. 












Do serii Live and Rare etykiety stworzył jego starszy o 5 minut brat Tomer, na stałe mieszkający w Nowym Jorku. Tomer preferuje bardziej tradycyjne rysowanie - najpierw szkicuje coś ołówkiem, dopiero później przenosi to na swojego Maca. 






Lust Collides – to mataro z McLaren Vale, który urzeka złożonością aromatów i smaków, zdecydowane połączenie charakteru Starego Świata z Nowym. Dojrzewał gdy go próbowałam i z pewnością zdolny do poleżenia jeszcze co najmniej parę lat w butelce, przypominał wielkiego, nieokiełznanego byka na hiszpańskiej arenie. Mocny – jego 14,5 % powaliło mnie już po dwóch kieliszkach. 











Życzę sobie i wszystkim aby 2013 zrodził więcej takich punków, rzucających rękawice bez palców tradycjonalistom i tym, którzy poza Europą świata nie widzą.


3 komentarze:

  1. Anonimowy05:01

    Witam, jako Old Punk Never Die mam pytanie: czy te wina są dostępne w Europie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, punkowe wina sa dostepne w Danii, Austrii i tu w UK. Troche szkoda, bo nie sa tak znowu strasznie drogie, no ale 144 skrzynki bodajze Squids Fist, to nie za duzo jak na caly swiat..pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Etykiety są mega! Będę szukał :)

    OdpowiedzUsuń